środa, Styczeń 17, 2018

Początek sezonu Czerwonych Diabłów to wysokie zwycięstwo 4-0 na Old Trafford przeciwko West Hamowi. Tym razem, podopieczni Jose Mourinho udali się w podróż do Walii, aby na Liberty Stadium zmierzyć się przeciwko drużynie Łukasza Fabiańskiego, Swansea. Nasz golkiper nie będzie miło wspominał tego meczu, ponieważ piłkę z siatki wyjmował aż cztery razy. Przy żadnej z bramek nasz bramkarz jednak nie zawinił.

Na bramkę musieliśmy czekać do 44 minuty spotkania, choć okazji strzeleckich w pierwszej połowie było całkiem sporo, najlepszą z nich miał Juan Mata, który strzałem głową trafił w poprzeczkę. Bramkę do szatni zdobył dla Czerwonych Diabłów Bailly. Po rzucie rożnym świetnie główkował Pogba, który ponownie obił poprzeczkę bramki Fabiańskiego. Do piłki dopadł jednak Iworyjczyk, który dobił strzał Francuza.

Na kolejne gole znowu przyszło nam sporo czekać. Ale warto było, ponieważ w 80 min. zaczęło się wielkie strzelanie. Trzy gole w cztery minuty. Najpierw niepilnowany Lukaku otrzymał podanie w polu karnym od Mchitarjana i spokojnie podwyższył na 2-0. Dwa minuty później Armeńczyk obsłużył Paula Pogbę, który również nie miał problemów z pokonaniem Łukasza Fabiańskiego. Kilkadziesiąt sekund później Pogba rozegrał do Martiala, ten wpadł w pole karne, poradził sobie z obrońcą i strzelił po długim słupku ustalając wynik meczu na 4-0.

Imponująca jest forma kilku zawodników w pierwszych dwóch spotkaniach. Lukaku – 3 bramki, Pogba – 2 bramki i asysta, Martial – 2 gole i asysta oraz Mchitarjan – cztery asysty. To głównie ci zawodnicy stoją za świetnymi wynikami Czerwonych Diabłów na początku sezonu. Oby tak było nadal, w następnych spotkaniach. Już za tydzień czeka nas starcie z Leicester, które również prezentuje wysoką formę.

Banner Content

0 Comments

Leave a Comment

FOLLOW US

GOOGLE PLUS

PINTEREST

FLICKR

INSTAGRAM

TAGS

Advertisement

img advertisement

Social